Bohaterowie dramatu

Zarówno żywi jak i zamieszkujący Komnaty Mandosa

Mors principium est

Findûr, syn Findira, postać Tajfuna (tak, tak, to on jest tym (M)ietkiem (G)óralem z Mystary), która najdłużej (przewaga jednej sesji nad Ringilem), bo od samego początku, uczestniczy w Kampanii. Findûr jest Odkrywcą (to jego oficjalna profesja, wynikająca jedynie z zasad gry, podobnie jak profesje kolejnych postaci, które przedstawię) i jak na Odkrywcę przystało jest ciekawy świata i jego tajemnic. Chętnie wybiera się tam, gdzie jeszcze nikt nie zaszedł. Wielokrotnie otarł się o śmierć podczas swoich wypraw, nie zniechęca go to jednak to podejmowania kolejnych dopóty, dopóki pozostaje jeszcze coś do odkrycia, lub choćby obejrzenia po raz pierwszy. Findûr jest Noldorem i w czasie exodusu z Amanu (jak i bezpośrednio przed nim) identyfikował się z Domem Finarfina, trzeciego syna Najwyższego Króla Finwego. Do dziś pozostaje pod władzą tego rodu, obecnie w postaci Króla Nargothrondu Finroda Felagunda i czuje dużą nieufność wobec potomków księcia Feanora. Obecnie mianowany przez króla Felagunda lordem Findûrem Hirindilem.

Kryzys, syn Krezusa (wiem że to mało elfie imię, ale Macias, bo to jego PIERWSZA postać w tej Kampanii, jest pod względem wybierania imion niereformowalny). O Kryzysie potrafię powiedzieć tylko tyle, że był Wojownikiem (jak prawie każda postać Maciasa) i należał do Telerich, zamieszkujących miasto Alqualonde na wybrzeżu Błogosławionego Królestwa. To czyniło go z początku jedyną postacią, która nie była Noldorem.

Ringil, syn Fildigila. Postać obok Findûra najdłużej pozostająca w grze, że się tak wyrażę, którą prowadzi Zachar (właśnie on zainicjował stworzenie tej strony, za co chwała mu i łaska Valarów na wieki, a przynajmniej na następną sesję). Ringil jest Alchemikiem, a jest to profesja, którą niełatwo się gra, zwłaszcza, że do osiągnięcia piątego poziomu można się tylko modlić o przeżycie. No, ale to już jest za Ringilem i teraz Zachar ma prawdziwą frajdę robiąc magiczne zabawki i rozdając je znajomym. Postać jest to wielce tajemnicza, taka z którą wiele kwestii trzeba przerabiać indywidualnie. Po części wynika to z profesji, po części z jego dość skomplikowanej natury, a jeszcze po części z okoliczności od niego niezależnych. Ale to czyni go tylko ciekawszym. Dodam jeszcze tylko, że Ringil popierał ród Feanora i w jego hufcu opuszczał Aman, wraz z Kasjuszem (o którym za chwilę). Po wielu perypetiach już w Śródziemiu osiadł jednak w Królestwie Nargothrondu.

Kasjusz, syn Kastara. To postać którą grał Boing. Był to Noldorski Wojownik, od początku silnie związany z Domem Feanora. Cóż, trzeba powiedzieć że to dopiero była skomplikowana postać, prościej będzie nawet stwierdzić że szalona, choć to szaleństwo pojawiło się później. Z czasem wszystkie okoliczności jego tragicznego upadku zostaną wyjaśnione.

Deldagor, syn ???. Druga postać Maciasa. Dla odmiany nie Wojownik, lecz Łowca (Hunter). Jest kolejną tajemniczą postacią, która nagle zniknęła w czasie jednej z przygód. Deldagor nie był Noldorem lecz Avarim, Ciemnym Elfem, który nigdy nie opuścił Śródzemia i nie był w Amanie, toteż rozważania o jego związkach z konkretnymi frakcjami Noldorów są bezprzedmiotowe.

Othar, syn Osteara. Pierwsza postać Domina. Był to dzielny Wojownik z plemienia Noldorów, związany z rodem Fingolfina. O jego przygodach w Śródzemiu bezpośrednio po przybyciu doń wiemy niewiele, gdyż nieco później przyłączył się do drużyny. Czy wspominałem już że był dzielny? Chyba tak, ale powtórzę: był bardzo dzielny, nawet za bardzo, o czym się przekonacie później.

Ksanaido, znany też jako Morthoron, syn Kaerosa. To druga postać Domina. Również Noldor i Wojownik, równie dzielny co Othar, jeno obdarzony zdolnością mierzenia sił na zamiary. Dzięki temu żyje nadal, ma się dobrze i sukcesywnie powiększa rodzinę. Jego wcześniejsze koneksje z rodami książąt są nieznane, ale wydaje się że sprzyjał Finarfinowi. Trzeci po Findûrze i Ringilu pod względem stażu gry, oby tak dalej. Obecnie lord Morthoron Neila.

Sedesjusz ???. Trzecia postać Maciasa, oczywiście Noldorski Wojownik. Więcej o nim nie wiadomo bo żył krótko, nawet jak na maciasową postać. Jego przykład może świadczyć o tym, że w moim świecie śmierć czyha wszędzie a oberwanie mieczem nie jest jedynym jej źródłem. Istnieje masa ciekawszych sposobów ...

Musztardus ???.Czwarta postać (tak, tak, zgadliście) Maciasa. Oczywiście że Noldor i oczywiście że Wojownik. Żywy, a raczej już martwy, przykład tego, że noszenie zbroi nie zawsze popłaca. Poglądy jego na sprawy Noldorów, podobnie jak w przypadku Sedesjusza, nie zdążyły się uwidocznić.

Czapajew – zupełnie o nim zapomniałem. Podczas wyjazdu do Wa-wy na koncert Depeszów grał z nami Moulder i miał taką właśnie śmieszną postać, czyli Czapajewa. To zwiadowca zdaje się był ...

Fiona, córka Miliany (w końcu jakiś reprezentant płci pięknej!). Ta Noldorska Strażniczka (Ranger) należąca do Małego Żuka wniosła nową, świeżą jakość do drużyny, za co jestem jej wielce wdzięczny. W końcu ci niepoprawni i nieokrzesani faceci zaczęli się trochę hamować i robić mniej niewybrednych ekscesów.

Feathur, syn Feana. Piąta (ja się naprawdę na niego nie uwziąłem!) postać Maciasa. Standardowo: Wojownik Noldor. Trzeba przyznać, że Feathur przełamał złą passę i bardzo długo pozostawał jedną z ważniejszych postaci, szybko awansując w hierarchii tak społecznej, jak i biorąc pod uwagę doświadczenie. I byłoby tak dalej gdyby nie ... ale o tym później.

Kastor, syn Kastara i bliźniaczy brat Kasjusza, będący jego całkowitym przeciwieństwem. To druga postać Boinga. Pojawił się nagle i na krótko, choć czasem powraca w różnych nieoczekiwanych momentach. Dla uściślenia dodam, że Kastor jest Animistą.

Dunkelkunkel, syn Konkela (Na Valarów, to już jest profanacja!). Nowa, szósta już postać Maciasa. Tym razem jest to Strażnik (Ranger). Gra nim na tyle krótko, że nic nie potrafię o nim powiedzieć. No i już nie muszę dużo o nim mówić. W ogóle nie musze się nim kłopotać bo znów umarł.

Duncan, syn Duilina. Introducing: Mocek. Oto nasz nowy gracz, całkiem nieświadomy, jakie straszne rzeczy dzieją się na moich sesjach. Duncan to jego pierwsza postać w Śródziemiu, ale jak się szybko okazało nie ostania. Był to elf Avari – wojownik zamieszkujący lasy w III Erze znane jako Lorien. W jaki sposób zetknął się z pozostałymi bohaterami – o tym opowiem później.

Morienna, córka ???, jest to postać Oli, kolejnego nowego gracza. Tym ciekawsze jest to, że na początku Morienna była BN, ściśle związaną z Morthoronem. Ola po prostu ją ode mnie przejęła. Kim jest Morienna, tego nawet sami bohaterowie do końca nie wiedzą. Wiadomo tylko, że jest Czarodziejką, która pochodzi z dalekiego kraju, leżącego gdzieś daleko na samym południu Śródziemia i była tam stosunkowo ważną osobą.

Vanfangalen, syn Vanfanela, to siódma postać Maciasa. Nawet nie będę się tłumaczył, tłumaczą się winni, a to nie moja wina że poprzednia postać (tj. Dunkelkunkel) poniosła śmierć. Jak się wpada na niemądre pomysły typu podzielenie się drużyny w czasie gdy ta zgubiła się w gigantycznym labiryncie podziemnych jaskiń i korytarzy, to trzeba się liczyć z konsekwencjami. Chociaż to nie był właściwie pomysł Maciasa, trzeba przyznać. Ale o tym, co się wydarzyło w Khazad-dumie napiszę później. Warto jeszcze tylko dodać, że oryginalnie nowa postać Maciasa miała się nazywać Nabuchodonozor, ale tym razem zgłosiłem swój KATEGORYCZNY sprzeciw. Vanfangalen jest Stażnikiem.

Abdul Milka. Mocek idzie w ślady Maciasa, jeśli chodzi o wybór imion, co bardzo mnie irytuje. Jest to jego druga postać. Moje zadowolenie wywołuje jednak fakt, że w końcu ktoś odważył się zagrać noldorskim bardem! Ciekawe jak to pójdzie Mockowi, czy wyjdzie z cienia jaki rzuca Falamir, pamiętny bard Tajfuna z naszej pierwszej kampanii? Czas pokaże.

<< Wstęp || Rozdział I - Zmierzch nad Amanem >>