Atrakcyjność interpersonalna: sympatia, lubienie i szacunek - niektóre zagadnienia.

Dlaczego kogoś lubimy? Istnieją dwie grupy koncepcji próbujących odpowiedzieć na to pytanie:

  1. Teoria kar i nagród: zakłada ona, że lubimy kogoś, jeśli jest on skojarzony z nagrodami (zdarzeniami przyjemnymi), zaś nie lubimy osób skojarzonych z karami ( zdarzeniami nieprzyjemnymi). U podstaw tej zależności leży mechanizm klasycznego warunkowania reakcji emocjonalnej: zaczynamy kogoś lubić bądź nie dlatego, że na tę pierwotnie nam obojętną osobę przenosi się nasza reakcja emocjonalna z pozytywnych lub negatywnych bodźców skojarzonych z tą osobą. Atrakcyjność nie zależy jednak wyłącznie od samej liczby i ważności nagród, ale od ich proporcjonalnego udziału w ogólnej liczbie wzmocnień (nagród i kar) skojarzonych z daną osobą (na podstawie badań Byrne’a). Co ciekawe, koncepcja Byrne’a przewiduje że wyznacznikami atrakcyjności są wszystkie nagrody i kary, z którymi dana osoba jest skojarzona, a nie tylko te, których ta osoba jest sprawcą. Głównym ograniczeniem tej teorii jest fakt, że nagrody i kary dawane i zyskiwane w kontaktach społecznych nie mają charakteru transsytuacyjnego: to samo zdarzenie może być w różnych okolicznościach traktowane jak nagroda, kara lub zdarzenie neutralne.
  2. Teorie zgodności:
    a) teoria dysonansu poznawczego
    (którą zapewne znasz);
    b)
    teoria równowagi poznawczej (z którą się być może jeszcze nie spotkałaś/eś, więc napiszę o niej coś więcej): zakłada ona dążenie do wewnętrznej zgodności postaw w stosunku do obiektów tworzących jednostkę poznawczą (to jest postrzeganych jako wzajemnie do siebie przynależące na mocy sprawstwa, podobieństwa lub wspólnoty poglądów, bliskości, współwystępowania, pomagania sobie, czy nawet stosunku własności). Według tej koncepcji nasze lubienie jakiejś osoby może być konsekwencją jedynie faktu, że jesteśmy z tą osobą jakoś powiązani (czyli tworzymy z nią właśnie jednostkę poznawczą).
    Ogólnie rzecz ujmując, według tych teorii lubimy ludzi, którzy zapewniają bądź przywracają
    zgodność w obrębie systemu naszych przekonań, a nasze sympatie / antypatie układają się w sposób, który zapewnia zgodność między naszymi różnymi postawami, albo postawami i zachowaniem.

Wyznaczniki atrakcyjności

  1. Częstość kontaktów: duża częstość spotykania kogoś (czegoś) zdaje się budzić naszą sympatię do obiektu spotykanego. A oto kilka możliwych wyjaśnień tego fenomenu:
    a)
    zjawisko samej ekspozycji;
    b)
    usuwanie niepewności: obiekty nowe budzą w człowieku niepewność (tym większą, im bardziej są aktywne). W miarę narastania liczby kontaktów niepewność spada. Obiekty dobrze znane są przewidywalne, co powoduje poprawę samopoczucia (nawet jeśli przewidywania nie są przyjemne – może dlatego niektórzy u dentysty pytają: czy będzie bolało?). Ważnym pojęciem jest tu też responsywność: partner jest o tyle responsywny, o ile to co mówi i robi stanowi odpowiedź na nasze własne działania. Partnerzy responsywni są bardziej lubiani niż nieresponsywni (którzy mogą być uznani za obojętnych). Bywa, że responsywność jest jedyną nagrodą, jaką człowiek może dostarczyć drugiemu człowiekowi. Brak reakcji bywa bardziej bolesny od krytyki;
    c) Ogólnie rzecz biorąc, częstość kontaktów nie tyle sympatię budzi, co ją nasila (jeśli kogoś nie lubimy, częste z nią spotkania nie
    spowodują sympatii, ale raczej nasilą początkową awersję).
  2. Zalety (i wady)
    a) Asymetria zalet i wad
    : wady i zalety nie są swoim lustrzanym odbiciem, bowiem wady odgrywają ważniejszą rolę niż zalety. à Koncepcja Miriam Rodin mówi, że lubienie i nielubienie opierają się na zupełnie odmiennych kryteriach, które mają w dodatku niejednakową funkcję. Gdy poznajemy jakąś osobę, początkowym testem, jaki musi ona przejść jest niespełnienie kryteriów odrzucenia (nie może mieć ona cech, których po prostu nie znosimy). Jeśli osoba je spełnia, unikamy dalszych z nią kontaktów (nawet jeśli jej nie znielubimy), i ewentualnych zalet tej osoby z dużym prawdopodobieństwem nigdy po prostu nie poznamy z powodu braku kontaktu z tą osobą. Jeśli dana osoba przejdzie pierwszy test, nie musi od razu zostać polubiona. Po prostu zostaje dopuszczona do następnego testu: przymierzania jej do naszych kryteriów lubienia. Dopiero po spełnieniu tych kryteriów można mówić o tej osobie, że zyskała sobie naszą sympatię (być może do czasu).
  3. Podobieństwo
    a) podobny = pozytywny;
    b)
    podobieństwo jest samo w sobie nagradzające, ponieważ jego napotkanie jest dla człowieka dowodem jego własnych racji;
    c) oczekujemy, że ludzie do nas podobni będą nas również lubili.
    Zależnośc: podobieństwo – atrakcyjność działa w pewnych granicach. Są to:
    - pragnienie zachowania własnej odrębności (zbytnie podobieństwo może być zagrażające dla nas i nudne);
    - nagradzający charakter komplementarności potrzeb (partnerzy mają potrzeby przeciwne, ale dobrane w ta
    ki sposób, że realizacja potrzeb jednego z partnerów prowadzi do równoczesnego zaspokojenia potrzeb drugiego, np. dominacja – uległość). Badacze nie są jednak zgodni co do słuszności tej hipotezy – dane z badań są wyjątkowo sprzeczne.
  4. Atrakcyjność fizyczna
    Różnice w postrzeganiu ludzi ładnych i brzydkich są rezultatem złudzenia, że “piękne jest dobre”. A oto sposoby wyjaśniania tego złudzenia:
    a)
    efekt aureoli;
    b) stereotyp;
    c)
    oznakowanie afektywne funkcjonujące jako wstępna hipoteza na temat danego człowieka sprawdzana w dalszym procesie jego postrzegania (tendencyjne sprawdzanie hipotez).
  5. Przysługi
    Mogą być odczuwane jako przymus wzajemności, interesowność, poniżanie. Jeśli chcemy zyskać czyjąś sympatię, lepiej delikatnie nakłonić tę osobę do oddania przysługi nam (zadziała tu dysonans poznawczy), niż oddawać przysługę jej, bowiem własne przysługi wyrządzane przez człowieka są dużo bardziej jednoznaczne niż przysługi cudze.
  6. Komplementy. Stosować z umiarem.