Natura czy wychowanie – przyczyny

psychopatii

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

“Nature or nurture” – spór o uwarunkowania różnych zarówno prawidłowych jak i patologicznych cech psychicznych, toczony był przez lata, często z wielką zaciekłością. Obecnie wydaje się być zakończony, lecz warto bliżej przyjrzeć się poglądom dotyczącym przyczyn niewątpliwie ciekawego i frapującego wiele osób zjawiska jakim jest psychopatia.

Aby rozprawiać o przyczynach psychopatii należy najpierw dojść do jasnego określenia tego pojęcia. Pospiszyl mówi o antysocjalności i anomalii psychicznej, Kępiński przywołuje takie pojęcia jak przewlekła nerwica, nerwica charakteru, dystomia wegetatywna, utrwalone zmiany osobowości, niedojrzałość emocjonalna. Słownik wyrazów obcych definiuje psychopatię jako: “stałe i wyraźne nieprawidłowości w dziedzinie życia psychicznego, przeszkadzające w adaptacji społecznej jednostki, nie wpływające jednak na jej poziom inteligencji.

Z podanych powyżej definicji wynika, iż jednostka o psychopatycznej osobowości nie ma skrupułów moralnych ani świadomości moralności. Człowiek taki robi i bierze to, na co ma ochotę i co mu dyktuje przelotny kaprys. Nie ma żadnego poczucia winy i potrafi kłamać bez zmrużenia oka.

Psychopatia musi być zaklasyfikowana do odrębnej grupy. W przeciwieństwie do innych przestępców, czyny psychopatów nie są wynikiem buntu. Robią oni to, co robią, ponieważ ich osobowości brak idealnego “ja”. Psychopata jest całkowicie nie uspołeczniony. Nie jest w stanie przeprowadzić jakiejkolwiek samokrytyki, ponieważ żadna część jego osobowości nie stoi w opozycji do jego popędów. Ludzie tego typu, nieustannie poszukujący gratyfikacji, bardzo cierpią w sytuacji, gdy życie im nie pobłaża, natomiast – jak świadczą historie życia wielu tyranów – bardzo się nudzą, gdy otoczenie im tę pobłażliwość zapewnia.

Krótka charakterystyka psychopatii musi nieść za sobą pytanie o przyczyny antysocjalności. Poglądy na ten temat można ogólnie podzielić, na dwie do niedawna przeciwstawne grupy. Pierwsza z nich traktuje o psycho – fizjologicznych uwarunkowaniach utrwalonych zmian osobowości, druga zaś kładzie głównie nacisk na czynniki społeczne a szczególnie rolę rodziny w utrwalaniu w jednostce niedojrzałości emocjonalnej.

Kolejną część mojej pracy mam zamiar poświęcić krótkiemu przyjrzeniu się dwóm grupom czynników mających istotny wpływ na wystąpienie u jednostki cech psychopatycznych, które determinują jej zachowanie.

Pierwszą grupę stanowią czynniki neurofizjologiczne, według kilku teorii są one podstawą psychopatii, która wiąże się z zapotrzebowaniem na mocne wrażenia. To właśnie zapotrzebowanie wykazują liczne badania, których wyniki wskazują na znaczne obniżenie się fal mózgowych, jak również obniżenie pobudzenia korowego. Świadczy o tym niższa u psychopatów reaktywność na bodźce ze świata zewnętrznego, co wiąże się z potrzebą większej stymulacji. Przyczyny zwiększonego zapotrzebowania na stymulację u psychopatów upatrywać można w opóźnionym dojrzewaniu systemu nerwowego, a szczególnie centralnych jego części. Zarówno pod względem zachowania, jak i obrazu EEG psychopaci wykazują infantylne właściwości. Innym dowodem na to, że istota psychopatii tkwi w opóźnionym dojrzewaniu systemu nerwowego jest fakt, iż większość negatywnych objawów ustępuje u psychopatów wraz z osiągnięciem przez nich wieku średniego. Zjawisko to nazwano “efektem wypalania się. Istotę opóźnionego rozwoju systemu nerwowego próbuje się wytłumaczyć przez hipotezy związane z późniejszą mielinizacj dojrzewaniem dendrytów, lub rozwojem płatów przedczołowych u psychopatów.

Obok teorii mówiących o opóźnionym rozwoju systemu nerwowego powstały też inne, mówiące o typologicznych cechach systemu nerwowego różniących psychopatów od “osób normalnych.” Osobnicy “antysocjalni” charakteryzują się mniejszą wrażliwością na bodźce płynące ze świata zewnętrznego, czyli mniejszą reaktywnością. Wynikiem tego jednostka o utrwalonych zmianach osobowości, aby zapewnić sobie optimum pobudzenia, musi odbierać ze świata zewnętrznego o wiele więcej bodźców niż osoba normalna. Mówiąc inaczej posiada on zwiększoną potrzebę stymulacji, co czyni go “poszukiwaczem nocnych wrażeń”.

Obok teorii o psychofizjologicznych podstawach psychopatii, istnieje wiele teorii mówiących o społecznych determinantach zachowania psychopatycznego. Są one szczególnie silnie eksponowane w pracach psychoanalityków i mają blisko stuletnią historię. Gdy bada się życiorysy psychopatów, okazuje się, że niektórym zbytnio pobłażano w dzieciństwie. Spełniano każdy ich kaprys, a wszelkie wykroczenia wybaczano. Inni znowu w dzieciństwie cierpieli z powodu silnych deprywacji i odrzucenia. Nie każda ukształtowana w takich warunkach wadliwa struktura osobowości zasługuje na miano psychopatycznej. Jednakże ludzie, którym konsekwentnie pobłażano, lub którzy cierpieli z powodu deprywacji, wykazują cechy niedojrzałości emocjonalnej.

Właśnie na znaczeniu rodziny w formowaniu negatywnych właściwości psychicznych skupiają się dwa nurty psychoanalizy, uważające za jądro psychopatii narcyzm, lub niedorozwój superego.

Teoria Freuda ogłoszona w 1914 roku, mówi o tym, iż każda istota ludzka rodzi się w stanie całkowitego narcyzmu. W wyniku rozwoju i doświadczeń życiowych powinna ona przejść z “libidalnej kataksji do własnego ego w kataksję do obiektu pozostającego na zewnątrz”. Jeśli obiekt zewnętrzny – osoba matkująca – nie odpowie pozytywnie na ową kataksję i nie zatrzyma jej na sobie, wystąpi groźny dla struktury człowieka narcyzm wtórny, który stanowi jądro osobowości psychopatycznej.

Kolejne teorie psychoanalityczne upatrują przyczyny psychopatii w niedorozwoju superego – uwarunkowanemu przez otoczenie sumieniu w teorii osobowości Z. Freuda. Niedorozwój superego nastąpić może gdy dziecko nie ma się z kim identyfikować, lub gdy osoby z którym dziecko się identyfikuje stanowią nieodpowiednie wzorce do ukształtowania superego.

Istota sporu określanego po angielsku “nature or nurture” tkwi w pytaniu, które czynniki i w jakim stopniu determinują zachowania psychopatyczne.

Moim zdaniem najlepszym i jedynym rozwiązaniem tej kwestii było stwierdzenie współzależności czynników psychofizjologicznych i psychospołecznych od siebie. Myślę, że pomimo coraz bardziej rozległej wiedzy na temat biologicznych determinantów zachowania człowieka, nie można przewidzieć wszystkich jego reakcji, bez wzięcia pod uwagę wpływu środowiska.

Wiele lat badań i zbierania doświadczenia nie pozwala nie zgodzić się z J. Strelauem, który mówi o zachowaniu jako iloczynie dziedziczności i środowiska (Z= D x S). Przy rozpatrywaniu tego równania, nie należy zapominać, że ani mnożnik ani mnożna nie może równać się zero. Nie ma zachowania uwarunkowanego tylko dziedzicznie, lub tylko przez czynniki środowiskowe. Konkludując me rozważania, zamiast powiedzieć “nature or nurture”, powinno się mówić “nature and nurture”.

BIBLIOGRAFIA:

 

Zimbardo, Ruch “Psychologia i życie” PWN 1997

  1. Kępiński “Psychopatie” PZWL Warszawa 1988
  1. Tokarski “Słownik wyrazów obcych”
  2. Pospiszyl “Psychopatia”